Adres facebook

Numer 9: Czarne charaktery

W środku m.in. opowiadania Marka Hoddera i Franka Herberta, wywiad z Bramem Stokerem, sylwetka Karla Wagnera, kultowy komiks z serii "Martin Mystère" (duetu Castelli i Alessandrini). Piszemy m.in o fenomenie "M" Fritza Langa, Catwoman, Harley Quinn i Poison Ivy, przedstawiamy komiksowy team The Forgotten Villains, dajemy się uwieść Satanico Pandemonium i Catherine Tramell, krzyczymy Munchem, intrygujemy Houdinim i grozimy Big Alem...

Numer 8: Numer specjalny

W numerze znajdziecie pełnowymiarową powieść mistrza pulp i weird fiction - Edgara R. Burroughsa (twórca m.in. postaci Johna Cartera i Tarzana) z cyklu o Barsoom pt. Władca umysłów z Marsa / The Master Mind of Mars, wywiad z autorem, skoncentrowaną na Burroughsie publicystykę, bonusowe artykuły o Barsoom, absolutnie ekskluzywny komiks Daniela Grzeszkiewicza, rozgrywający się w uniwersach Burroughsa.

Numer 7: Cyberpunk

W siódmym numerze magazynu "Coś na Progu" m.in.: Marcin Przybyłek, Ambrose Bierce, Jakub Ćwiek i H.G. Wells. Artykuły o Gibsonie, Matrixie, grozie w muzyce grupy Slayer oraz w uniwersum Star Wars. Analiza fenomenu Cthulhupunk, Shadowrun i Deus Ex. Dark fantasy u Karla Wagnera, pulpa w grach LucasArts, odjazdy w seriach Tetsuo i Robocop. Morderstwa Zodiaka, okultystyczne obsesje nazistów i Tequila.

środa, 17 września 2014

PULP NEWS#3: Polacy górą, wspominki i dzień z życia orka

Zgodnie z obietnicą, dzisiaj zmierzymy się z trzecim podsumowaniem newsów publikowanych na naszym fanpage'u (do którego obserwowania gorąco zachęcamy, pojawia się na nim bowiem znacznie więcej interesujących informacji). Co prawda, w ciągu ostatniego tygodnia nasza aktywność była nieco ograniczona, ale to wcale nie wpływa na jakość newsów. A zatem: przed Wami PULP NEWS podejście trzecie!

SERIALE



„Constantine”: Emmett Scanlan dostał rolę Detektywa Jim Corrigan w nowym serialu „Constantine”. Postać ma on obsesję na punkcie sprawiedliwości – nic go nie powstrzyma od wsadzenia łotrów za kratki, nawet jeśli okażą się nie być ludźmi. W zależności, z której twórcy historii życia będą korzystać: Corrigan albo zostaje zamordowany i staje się całkowicie The Spectre, albo zachowuje swoją tożsamość i ją ukrywa.

„American Horror Story: Freak Show”: Pierwszy oficjalny Trailer do „American Horror Story: Freak Show” już jest. Klimatyczny i tajemniczy. Krążą pogłoski, że w tym sezonie ma występować najmniejsza kobieta świata. Będzie ciekawie!


RODZIME PROJEKTY

„Rycerze Pustkowi”: Wydawnictwo Badger's Nest zaprezentowało okładkę swojej najnowszej gry – „Rycerze Pustkowi”. To przygodowa planszówka, której wydarzenia dzieją się na ogarniętej zgliszczami, postapokaliptycznej Australii. Wygląda obiecująco!


„Bler: Stan strachu”: Rafał Szłapa uruchomił projekt crowdfundingowy, który ma na celu wydanie czwartej części komiksu o polskim superbohaterze – „Bler: Stan strachu”! Jeżeli nie znacie Blera, zajrzyjcie pod link.


Dolnośląski Festiwal Grozy: Znamy już program Dolnośląskiego Festiwalu Grozy – szykuje się bardzo ciekawie. Będziecie?

KALENDARIUM

„Miami Vice”: Wczoraj minęło dokładnie 30 lat od pojawienia się pierwszego odcinka „Miami Vice” na antenie NBC – serialu, który na zawsze odmienił oblicze amerykańskiej popkultury. Nie będziemy się rozwlekać – poniżej znajdziecie legendarny fragment z pierwszego odcinka z muzyką Phila Collinsa.


KĄCIK SEANSOWY

Genialnie zrobiony film pokazujący dzień z życia Orka. Musicie to zobaczyć!

poniedziałek, 8 września 2014

PULP NEWS#2: Pudełkowe potwory, thriller postapo i Dracula

Witajcie ponownie! Tym razem mieliśmy małą obsuwę w publikacji naszego małego podsumowania, ale obiecujemy poprawę. Zwłaszcza, że w ciągu tych dwóch tygodni newsów nazbierało się tyle, że aż trudno coś wybrać. :) Jednak już bez zbędnego przeciągania:

KINO W PAŹDZIERNIKU


„Pudłaki” (The Boxtrolls”)  przygoda z magią, trollami i innymi stworzeniami! Nadchodzi nowa, ciekawa pozycja z gatunku filmów familijnych. „Pudłaki” to adaptacja powieści dla dzieci „Here Be Monsters!” pióra Alana Snowa. Książka wsławiła się niezwykle estetycznym wykonaniem – ilustracji jest ponad 500, a wykonał je sam autor. To przygody młodego, osieroconego chłopaka, Archibalda Snatchera, wychowanego przez podziemnych, zamieszkałych w jaskiniach zbieraczy śmierci, zwanych pudłakami. W role aktorów głosowych wcielą się między innymi Ben Kingsley oraz Jared Harris. Premiera 10 października tego roku.  




„Dracula: historia nieznana” („Dracula: Untold”) pisaliśmy niedawno, że Luke Evans jest rozchwytywany. Oto plakat najnowszej produkcji z jego udziałem  „Dracula: historia nieznana”. Zagra on rolę księcia Włada Palownika, w historii ukazującej go jako bohatera obciążonego pewnymi wadami. W Herkulesie z Dwaynem Johnsonem również był pomysł na ukazanie bohatera jako zwykłego śmiertelnika. Czyżby szykowało się coś podobnego? Premiera już 17 października. 

 

W PRODUKCJI


„Detektyw” to serial, który mocno podzielił opinię publiczną. Jedni wychwalali go za niepowtarzalny klimat i dobre aktorstwo, inni zarzucali mu nudę i kiepskie zakończenie. Jak będzie teraz? 

1. Justin Lin („Szybcy i wściekli”) prowadzi rozmowy z telewizją HBO w sprawie wyreżyserowania dwóch pierwszych odcinków drugiego sezonu serialu „Detektyw”. 

2. Najprawdopodobniej w kolejnym sezonie zagra Vince Vaughn („Mr. & Mrs. Smith"). Miałby wcielić się w głównego antagonistę. W obsadzie mają znaleźć się także Colin Farrell, Taylor Kitsch i Michelle Forbes. 

3. Fabuła drugiego sezonu ma opowiadać o śmierci Bena Caspara, skorumpowanego polityka związanego z kolejami, właścicielami ziemskimi i federalnymi grantami. Detektywi odnajdą jego ciało z wyrytymi na piersi satanistycznymi inskrypcjami. 

4. Najbardziej rewolucyjna zmiana, to nie dwójka, a czwórka głównych bohaterów. Mówi się, że ich role zagrają: Joaquin Phoenix („Gladiator”), Christian Bale („Batman”) i Jessica Chastain („Mama”). 

Czy drugi sezon podoła oczekiwaniom fanów? Przekonamy się już niedługo!

Man Down”: Fani postpo niech zacierają ręce. Szykuje się nam kolejna, dobra produkcja! Shia LaBeouf („Transformers”), Kate Mara („House of Cards”) i Gary Oldman zagrają w thrillerze postapo „Man Down”. 
To film o żołnierzu, który powraca z Afganistanu do postapokaliptycznej Ameryki, aby odszukać swoją rodzinę. Musi zmierzyć się zarówno ze swoją przeszłością, jak i niesprzyjającymi warunkami. 
Za kamerą stanie Dito Montiel („Wszyscy twoi święci”). Scenariuszem zajmuje się Adam Simon, dla którego to będzie już druga próba zmierzenia się ze scenopisarstwem. 
Premiera w 2016 roku!


„Jak wytresować smoka 3”: Premiera została przesunięta o rok, czyli na czerwiec 2017. Plotka głosi, że to z powodu problemów ze scenariuszem.

„Jaś i Małgosia”: Steven Spielberg, Oprah Winfrey oraz Juliet Blake postanowili zabrać się za ekranizację nowego dzieła Neila Gaimana i Lorenzo Mattotti’ego pt.: „Jaś i Małgosia”. Komiks (w oryginalnej wersji językowej) wyjdzie dopiero 28 października tego roku, więc tak szybka decyzja o jego ekranizacji może dziwić. Chociaż patrząc na poprzednie adaptacje filmowe dzieł Gaimana możemy być niemal pewni, że wersja filmowa będzie stała na wysokim poziomie.

WYDARZENIA

Polcon 2016: Przewidywania się sprawdziły. Polcon 2016 odbędzie się we Wrocławiu! Ale to nie wszystko  konwent będzie trwał aż 5 dni i będzie włączony jako jeden z elementów programu Europejskiej Stolicy Kultury 2016.

4 października odbędzie się we Wrocławiu Horror Day  Dolnośląski Festiwal Grozy. Więcej informacji można uzyskać na fanpage’u imprezy, my zaś prezentujemy z tej okazji trailer reklamujący przedsięwzięcie:



KĄCIK SEANSOWY

Krótka co prawda, ale interesująca walka między robotami, a Zieloną Strzałą od DC Nation  „Onomatopoeiabot”.



Wyreżyserowany przez Anthony'ego Lucasa krótkometrażowy film animowany zrealizowany w konwencji steampunkowej grozy. Opowiada o tytułowym Jasperze Morello (głos podkłada Joel Edgerton znany z roli Owena Larsa z Gwiezdnych Wojen), nawigatorze parowego statku powietrznego. Morello opuszcza nękane zarazą ojczyste miasto i udaje się w niebezpieczną podróż... Ekipę Cosia urzekł zarówno sposób animacji, jak i sama fabuła filmu.


Do następnego tygodnia!
(Tym razem na pewno :)

czwartek, 4 września 2014

PULP HORROR: O miłości i śmierci ("Cementery Man" 1994)



Martin Scorsese nazwał go jednym z najlepszych włoskich filmów lat 90. Gdyby „O miłości i śmierci” miało przybrać formę fizyczną, byłby to królik w cylindrze z nogami pająka, ogonie gołębia i strusich piórach. A gdyby umiało mówić, zaczęłoby losowo cytować dramaty antyczne, dialogi z filmów Carpentera i życiorys Salvadora Dalego. Jednak i to nie oddałoby w pełni dziwności tego filmu.


"Cementery Man" wyreżyserował Włoch, obraz wyprodukowali Francuzi w kooperacji z Niemcami, a zagrali w nim angielscy aktorzy. Była nawet szansa na to, aby Amerykanie zajęli się dystrybucją, ale pomysł niestety szybko upadł. Koniec końców wydano ponad cztery miliony dolarów na erotyczny komedio-horror promowany hasłem: Zombies, guns and sex. Oh my!  

Przygoda głównego bohatera, Francesco Dellamorte, w rolę którego wciela się Rupert Everett ("St. Trinian's", "Stardust"), zaczyna się w momencie, w którym jednym celnym strzałem w głowę zabija on nieumarłego, próbującego dostać się do jego mieszkania. Francesco pracuje bowiem jako opiekun cmentarza, a jego obowiązkiem jest zabijanie nieumarłych, którzy wskutek działania tajemniczego wirusa wstają z grobu.

Mylą się jednak ci, którzy myślą, że tak oto, mamy do czynienia z kolejnym filmem o zombie. Nie tym razem. W "Cementery Man" akcja rozwija się w iście zawrotnym tempie, horror miesza się z tu z komedią, abstrakcja goni abstrakcję, do drzwi co chwilę puka noir, a nad wszystkim unosi się duch surrealizmu. Mało wam? Proszę bardzo. Na koniec to wszystko przerodzi się w egzystencjalny dramat...

Wszystko to za sprawą kobiety fatalnej (w tej roli Anna Falchi), która pojawia się na cmentarzu, aby opłakiwać swego niedawno zmarłego męża. Żałoba nie trwa jednak długo, bowiem po krótkiej wizycie w mauzoleum "Ona" zakochuje się z wzajemnością w Dellamorte. Wkrótce zakochani postanawiają dać upust namiętności na grobie wspomnianego męża, ten zaś przedwcześnie wstaje z martwych i zaskakuje rozebraną parę. Zanim głównemu bohaterowi udaje się go zabić, potwór gryzie jego ukochaną. Koniec zawiązania akcji, która ani na moment nie zwalnia tempa. Po chwili mamy więc do czynienia z zombie czerpiącymi energię z korzeni mandragory, poznajemy pomocnika Dellamorte, który zakochuje się w oderwanej głowie nieumarłej dziewczynki, a główny bohater wdaje się w dyskusję z samą śmiercią...

Fanów komiksowej serii o przygodach Dylan Doga, detektywa od spraw paranormalnych, zastanowi pewnie jego podobieństwo do postaci Dellamorte. Nic w tym dziwnego „O miłości i śmierci” jest bowiem ekranizacją powieści Tiziano Sclaviego, który swego czasu wymyślił także Doga. Ekranizacja była szumnie zapowiadana także ze względu na osobę reżysera - Michele'a Soavi, który współpracował z Terrym Gilliamem ("12 małp", "Las Vegas Parano") i był uważany za spadkobiercę Dario Argento. Niestety... Film fatalnie promowany i zupełnie niezrozumiany w 1994 roku, zaliczył finansową klapę. Zarobił niewiele ponad 250 tys. dolarów, co stanowi zaledwie 6% budżetu. 

Na szczęście z racji kultowego statusu - film doczekał się stosunkowo niedawno całkiem sensownego wydania na Blue Rayu. Jeżeli szukacie kinowej opowieści, która wypierze wam mózg lepiej niż niejeden narkotyk, "Cementery Man" jest pozycją dla was. Jak zwykł mawiać Francesco Dellamore: Death, Death, Death, the whore...



Horroru w horrorze: 2/10
Pulpy w pulpie: 8/10
Humoru przy piwie: 5/10
Seksu w momentach: 11/10 (są dwa – ale za to jakie!)

Rorschach



środa, 3 września 2014

I wPadł mi stary dobry komiks #1: "Cienie imperium" (podcast)

Pierwszy odcinek podcastu, w którym polecam stare, dobre pulpowe komiksy - w sam raz do poczytania na iPadzie, tablecie, czy smartfonie. Odcinek pierwszy poświęcony jest serii: Gwiezdne Wojny - Cienie Imperium. 




Łukasz Śmigiel

#10 "Coś na Progu": Garść newsów organizacyjnych


Pora na garść newsów organizacyjnych, z których spora część pewnie Was ucieszy :)


1. Jubileuszowy #10 numer "Coś na Progu" będzie miał już niedługo wrześniową premierę i będzie dostępny CAŁKOWICIE ZA DARMO w kilku wariantach. Najpierw oddamy w Wasze ręce wersję elektroniczną w kilku formatach, nieco później - wersję papierową, którą codziennie przez 30 dni będzie można wygrać w bardzo prostych Facebookowych i blogowych konkursach, które dla Was szykujemy. 


2. Wydawnictwo Dobre Historie przestaje wydawać fantastykę, a co za tym idzie - także Cosia. Nowym wydawcą jest oficyna Twoje Historie, którą zawiaduje dotychczasowy red. nacz. czasopisma. 

3. Powyższa zmiana oznacza, że do końca września Dobre Historie rozliczą się z prenumeratorami (prenumerata nie obejmie darmowej #10), a w kolejnych miesiącach wydawnictwo Twoje Historie, przedstawi zasady nowej prenumeraty już pod skrzydłami TH. 

4. Zaczynając od numeru #11, "Coś na Progu" zniknie z kiosków i Empików (Ten sposób dystrybucji jest po prostu zbyt obciążający finansowo) - pismo będzie za to dostępne w bardzo konkretnych sklepach wysyłkowych - zarówno w wersji papierowej, jak i cyfrowej. 

5. Numer #11 ma hasło przewodnie - pulpowe duety (prezentujemy obok zapowiedź jego okładki), czekamy także na propozycje Waszych artykułów, które z przyjemnością w nim opublikujemy (wszelkie pytania w tej sprawie należy kierować na mail: smigiellukasz@gmail.com / deadline nadsyłania tekstów: 10.10.2014).

6. Kolejne newsy niebawem :)

wtorek, 2 września 2014

PULP HORROR: Evil Toons (1992)



Horroru w horrorze: 4/10
Pulpy w pulpie: 7/10
Humoru przy piwie: 7/10
Seksu w momentach: 8/10

Cztery seksowne dziewczyny mają posprzątać starą willę przed wprowadzeniem się nowych lokatorów. Żadna z bohaterek nie wie jednak, że znajdujący się na peryferiach miasta dom, skrywa mroczną tajemnicę. Wkrótce w ich ręce trafia przeklęta, magiczna księga, a wypowiedziana przypadkiem inkantacja przywołuje do naszego wymiaru krwiożerczą bestię, która łaknie krwi młodych, pięknych kobiet i jest... animowana.

„Evil Toons” miało nigdy nie powstać. Kiedy reżyser Fred Olen Ray przyszedł z propozycją stworzenia filmu do producenta i wyliczył jego budżet na 250 tys. dolarów, zniechęcony producent stwierdził, że tak rozdmuchanej fabuły nie da się nakręcić równie małą sumę, po czym odmówił współpracy. Fred nie miał jednak zamiaru się poddawać. Ostatecznie nakręcił „Evil Toons” w osiem dni za 140 tys. dolców, korzystając przy tym z pracujących po godzinach z ekip filmowych podebranych z innych produkcji.

Powiedzmy sobie szczerze - „Evil Toons” jest tanią pulpą, idealną na wieczór ze znajomymi przy piwie. Trzeba jednak przyznać, że upartemu reżyserowi, którego możecie kojarzyć z tak wiekopomnych dzieł jak „Hollywood Chainsaw Hookers”, czy „Scalps”, udało się osiągnąć kilka rzeczy przy jego produkcji. Po pierwsze, Fred ściągnął do filmu Davida Carradaina, który w peruce z planu „Północ-Południe” i wyraźnie mniej pijany, niż zwykle, całkiem wiarygodnie odegrał swoją rolę, przyciągając widzów znanym nazwiskiem. Po drugie, reżyser zgromadził bardzo dobry zespół od efektów specjalnych – młodych ludzi, którzy z czasem rozwinęli skrzydła w filmowej branży. Tak oto, za animację i FX odpowiadają tu m.in. Bret Mixon („Terminator 2”, „Mortal Kombat”), Ken Rudolph („Moonwalker” Michaela Jacksona), Christopher Dusendschon („The Mist”, „Resident Evil: Extinction”) oraz ekipa zaangażowana kilka lat później w produkcję „Króla lwa”, czy „Pocahontas”. Mając taki team, „Evil Toons” po prostu musiało trzymać pewien poziom, nawet jako film klasy „B”. Scena, w której animowany potwór wykonany w stylu „Kto wrobił Królika Rogera” (wymyślony zresztą przez redaktora słynnego magazynu grozy „Fangoria”) zrywa z Madisone Stone biustonosz i poniewiera ją po podłodze, przeszła do legendy pulpowego kina.


Sporym atutem są także partnerujące Carradainowi aktorki. Fred z premedytacją zaprosił do współpracy panie znane z przemysłu porno i dzięki temu, sceny rozbierane (a jest ich niemało!), robią odpowiednio mocne wrażenie – streaptease Madison Stone („Tunel”), czy oglądanie w lustrze własnego biustu przez odgrywającą zakompleksioną nastolatkę Monique Gabrielle (Penthousowa „Pet of the Month” z roku 1982) są naprawdę pikantne i idealnie oddają niepowtarzalny styl lat 90. 

Krew i golizna dobrze się w „Evil Toons” uzupełniają dzięki dużej dawce humoru. Dowcipy nie są na szczęście wymuszone i slapstickowe, wręcz przeciwnie – bawi sporo autoironii w stylu Wesa Cravena, jak na przykład w scenie, w której jedna z pań krzyczy: "Why do these things always have to start with young beautiful co-eds going into the basement?". Dobrze wypada cameo Dicka Millera („Terminator”, „Gremliny II”), gwiazdy kina lat 60., który śmieje się sam z siebie, a oko do widza co chwilę puszcza także sam reżyser, który podkłada głos pod gadającą magiczną księgę i animowanego potwora, wrzeszczącego: You little bitch! I'll get you in the sequel for this!” Sama fabuła filmu – przeklęta księga, dzięki której grupa młodych ludzi zamkniętych w domu na odludziu przywołuje krwiożerczego demona, świadomie odwołuje się do „Evil Dead”, a scenariusz skrywa jeszcze kilka odniesień do starszych klasyków grozy, np.„Bucket of Blood” z 1959.


Jeśli więc macie ochotę na obejrzenie pulpowego komedio-horroru, który pozwoli wam w czasie wieczorku filmowego odpocząć przez 90 minut od dosłownych scen przemocy typowych dla współczesnego kina grozy, „Evil Toons” jest propozycją dla was. Koniecznie zaopatrzcie się w schłodzone procenty i podkręćcie dźwięk na full.

Predator